piątek, 27 kwietnia 2012

Była sobie żabka mała, rere-kumkum...


A my wiemy, co można z plasteliny ulepić. Na przykład żabkę! Wystarczy dobrze wyrobić kawałek plasteliny...

...potem jeszcze trochę lepiej wyrobić...


...dołożyć drugi...


...jeszcze ostatnie poprawki...


...i TA-DAA! Gotowe! Ładne?


Tak w ogóle to dobrze, że się zrobiło w końcu ciepło, bo możemy częściej wychodzić na dwór! A tam jest bardzo fajnie, bo jest piaskownica i są nawet... inne dzieci!


Można się bawić taczkami...


...szukać w piasku złota... i innych rzeczy.


Można ujeżdżać konia...


...albo żyrafę...

...bawić się grabkami...


...albo łopateczką z wiadereczkiem.


Aha! Najwazniejsze! U nas ostatnio miały miejsce duże zmiany. Mniejszy pokój, który był do tej pory pracownią, jest teraz pokojem dla grupy Maluchów, a ten, w którym wszyscy się wcześniej bawiliśmy, jest pokojem Starszaków. Bardzo dobrze, bo każda grupa lubi (i umie) robić co innego, więc teraz nie będziemy sobie przeszkadzali. Zmiany wyszły zdecydowanie na dobre!


A starszaki robiły ostatnio kanapki.


I to z ogromnym zaangażowaniem!


Mniam, smaczne nam wyszły!



"My jesteśmy krasnoludki, hop-sa-sa".


Aha - wychodzi na to, że z naszych ziarenek coś jednak wychodzi. Byle do żniw!


Do zobaczenia!

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Niezłe kwiatki.

Wiosna się trochę ociąga, ale my wcale nie! Ostatnio robiliśmy kwiatki. Najpierw pomalowaliśmy środki....


...potem przykleiliśmy listki...



...i voila! Wszystko gotowe. Ładne?



No, ale żeby nie było, że sztuczne, to posialiśmy też prawdziwe. To znaczy to już nie były kwiatki, tylko rzeżucha i owies. Ale kto wie, co z tego wyrośnie?!



Ale i tak najważniejsze, że odwiedziła nas niedawno ciocia Kasia (ale to nie ta nasza, tylko taka inna...), która jest dentystką i leczy ząbki. To znaczy nam nic nie leczyła, ale za to pokazała jak myć ząbki, żeby właśnie potem nie trzeba było ich leczyć. Szuszu-szuszu...





"A ja sobie tak sama, tutaj, z boczku..."



Ha! Było też trochę adrenaliny. Formuła pierwsza to może nie jest, ale też wyścigówka. Bawiliśmy się w zawody. I wiecie co? Wszyscy wygrali!



A na koniec trochę różnych różności:







 Do zobaczenia!



wtorek, 17 kwietnia 2012

"Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy" - nasze zdjęcia.

Witajcie!

Dziękujemy wszystkim, którzy głosowali (i nadal głosują) na nasze zdjęcia konkursowe. Wszystkie mają ponad 100 głosów, co jest bardzo miłym wynikiem, zważywszy  wielkość naszego żłobka :) Co prawda mizerne są nasze szanse przy żłobkach, które mają po 1 tys., 5 tys. albo nawet 14 tys. głosów! Ale nie tylko o to chodzi w tej zabawie. Przynajmniej dzieci będą miały ładne miseczki od organizatora :)

Jeszcze raz dziękujemy i... do zobaczenia!

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Eksperymenty.

Dzień dobry! :)

Zebrało nam się ostatnio na eksperymenty. Na szczęście tylko takie bezpieczne, za to bardzo fajne. Sprawdzaliśmy, czy przypadkiem co ma pływać, nie utonie. No i nie utonęło. A inne utonęło, ale po chwili. W każdym razie bardzo fajnie było. A jeszcze się okazało, że sól to w ogóle nam zniknęła! Magia jakaś chyba...






A to z cyklu: "Uśmiechu nigdy za wiele", uśmiech numer 57:


Innym razem podzieliliśmy się na 2 grupy (dobrze, że grupa to przynajmniej 2 osoby, bo inaczej byłoby ciężko powiedzieć, na co się podzieliliśmy...): jedna miała za zadanie wykombinować, jak się otwiera pudełka z puzzlami...



...a druga miała wyklejać domek z plasteliny.


O ile pierwszy zespół śpiewająco poradził sobie z zadaniem...


...o tyle z plasteliną było trochę więcej zamieszania. Jednym się paluszki posklejały, inny próbowali przeanalizować strukturę molekularną plastelinowej kulki. Na szczęści nasze włosy wyszły z tej zabawy bez szwanku!





Z kolei w piątek zazwyczaj mamy zajęcia logopedyczne. Na przykład ostatnio ciocia Renia do nas coś wołała, a my mieliśmy powtarzać. "Mieliśmy", bo nie wszystkim się udawało odpowiednio zsynchronizować. Niektórzy dopiero potem zaczęli krzyczeć, w bawialni, ale to się już nie liczyło.




Aha, jeszcze było rozdmuchiwanie listków. Dzięki temu mamy kiedyś bardzo ładnie mówić. To chyba wszyscy będziemy przepięknie mówili, bo nam się te listki strasznie porozsypywały dookoła. Na szczęście jesteśmy grzeczni i ładnie je pozbieraliśmy. 



To był kolejny odcinek naszego bloga.
Wystąpili: Lena, Ada, Filip, Tosia, Kornel, Tara, Martyna, Michał, Zuzia, pół Piotrusia, Krzyś, ciocia Renia, woda, sól, zielona Żaba i inni. 

Do zobaczenia!