sobota, 26 maja 2012

Kochamy Mamy :)

Ponieważ przez cały tydzień mówiło się o tym, że już niedługo Dzień Mamy, to niektórzy z nas już nie wiedzieli nawet, co ze sobą zrobić, tacy byli tym faktem podekscytowani!!!







No i proszę!  W piątek po południu przyszli wszyscy Rodzice (bo postanowiliśmy zrobić od razu Dzień Taty, żeby Tatusiom nie było smutno...) przyszli po nas do żłobka, ale wcale jeszcze nie mieliśmy wracać do domu, bo specjalnie dla nich pod okiem Cioci Kasi, Basi i Agnieszki (która nas właśnie odwiedziła, ale fajnie!), przygotowaliśmy krótki program artystyczny. Albo raczej programik. A ponieważ na próbach szło nam świetnie, to stwierdziliśmy, że wystarczy już tego tańczenia i patrzyliśmy, jak Rodzice się bawią. Faktem jest,  że ze wszystkich dzieci to dorośli najlepiej tańczyli do piosenki "My jesteśmy krasnoludki". Jak to miło popatrzeć, jak dorośli potrafią się bawić :)




Myśmy po prostu mieli inne ważne rzeczy na głowie...




Chociaż trzeba przyznać, że Jaś i Kornel uratowali nasz honor i całkiem nieźle wywijali!




Do tego Loża Przytulasów zapewniała wsparcie duchowe...


No i jeszcze na koniec, jak już Rodzice skończyli występy, to razem się bawiliśmy w "Baloniku nas malutki" a potem naszą ulubioną Chustą Klanzy. Strasznie fajnie było!





WSZYSTKIM MAMOM Z OKAZJI WASZEGO ŚWIĘTA ŻYCZYMY MNÓÓÓÓSTWO SIŁY. 
I CIERPLIWOŚCI DO NAS! :) 
JESTEŚCIE WSPANIAŁE!!!




Do zobaczenia!


piątek, 18 maja 2012

Słoneeeeczko!

Jak to miło, że w zeszłym tygodniu było trochę słońca. Co prawda na kilka dni się schowało, ale to tylko chwilowo. A my zdążyliśmy już posadzić kwiatki na naszym balkonie. To było naprawę mnóstwo pracy. Najpierw ciocia Asia musiała pójść do sklepu i kupić kwiaty oraz worek ziemi. Potem musiała to wszystko przynieść do żłobka i przygotować, żebyśmy mogli ładnie posadzić. Ale się ta ciocia napracowała... No ale my nie mniej. W końcu robienie dołków w ziemi to też nie takie proste zadanie! Potem trzeba jeszcze uklepać, podlać...









Jak już było po wszystkim, to ciocia jeszcze tylko sprawdziła, które kwiatki przeżyły naszą zabawę, a które niestety nie...

No i gotowe! Ładne?

Nauczyliśmy się też kilku nowych ćwiczeń. Między innymi uczyliśmy się chodzić z woreczkiem na głowie. To wcale nie takie łatwe! Trzeba trzymać się strasznie prosto, żeby taki woreczek nie spadł. Ale zabawa jest fajna.
Lenie chyba najbardziej się spodobała, bo potem pomagała wszystkim innym:






A poza tym znowu bawiliśmy się chustą Klanzy. Strasznie fajna zabawa, bo możemy wszyscy razem robić różne rzeczy... tylko tak szybko się przy tym ruszamy, że nie da się zrobić żadnego ładnego zdjęcia! Ale co tam! Nie o to w tym chodzi :)




"A my się lubiiiimy!"



Do zobaczenia!

wtorek, 8 maja 2012

Na majówkę, na majówkę! Razem z mamą, razem z tatą na wędrówkę...

 Dzień dobry po wielkiej polskiej majówce! Na szczęście nie wszyscy wyjechali i nasz żłobek oczywiście działał przez cały tydzień. W końcu, żeby wyjechać mógł ktoś, ktoś musi się bawić w żłobku, jak mówi staropolskie przysłowie...

W każdym razie - odwiedziła nas na przykład Zuzia, żeby sprawdzić, czy jej ulubiona czerwona krówka nigdzie się nie schowała...


... był też Jaś, jak zwykle ze swoim wiernym kocykiem bezpieczeństwa.



A ponieważ przez większość czasu i tak było nas tylko troje, to mogliśmy przynajmniej w spokoju poukładać sobie klocki w naszej nowej-starej bawialni...




 ...i pełni skoncentrować się na twórczej działalności artystycznej.





A w wolnych chwilach wygrzewaliśmy się na słoneczku na naszym zielonym balkonie...



... i po prostu świetnieśmy się bawili :)



Do zobaczenia!